Piękno Chalkidiki

Półwysep Chalcydycki – charakterystyczne trzy palce, wbijające się w błękit Morza Egejskiego, zlokalizowane na północy Grecji. Miałem szczęście, znalazłem się tam przed sezonem. W prawdzie razem ze mną było grubo ponad tysiąc uczestników Autostop Race. Ale w ogromnej większości, nie opuszczali oni imprezowego terenu kampingu. Wystarczyło go zostawić na moment, żeby cieszyć się widokiem dziewiczych gór wchodzących do morza. Skaliste wybrzeże było pełne malowniczych zatoczek. Co krok można było natknąć się na opustoszałe plaże, wyścielone złotym i delikatnym paskiem. Kolor morza wręcz zachęcał do kąpieli. Uroku dodawały klimatyczne wioski, pasterze wypasający owce i restauracje znajdujące się tuż przy wodzie.

Nie wszędzie można dojechać po asfalcie
Nie wszędzie można dojechać po asfalcie
Malownicza wioska
Malownicza wioska
Czas na przerwę
Czas na przerwę
Aktywni mogą popłynąć na pobliską wysepkę
Aktywni mogą popłynąć na pobliską wysepkę

Kalamitsi to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc jakie dane mi było odwiedzić. Polecam zdecydowanie wszystkim tym, którzy pragną podziwiać wspaniałe widoki z dala od rzeszy turystów. Ta miejscowość znajduję się na samym końcu środkowego palca Chalkidiki, a w pobliżu nie ma niczego przyciągającego tłumy.

Przejrzystość wody jest nieco większa niż w naszym Bałtyku
Przejrzystość wody jest nieco większa niż w naszym Bałtyku
Jedna z wielu opustoszałych plaż
Jedna z wielu opustoszałych plaż
Obowiązkowo trzeba zrobić klasyczne zdjęcie z flagą
Obowiązkowo trzeba zrobić klasyczne zdjęcie z flagą
I trochę nieudana próba rozsławienia imienia naszej uczelni
I trochę nieudana próba rozsławienia imienia naszej uczelni
Tylko błękit przed nami
Tylko błękit przed nami
Niektórzy wpadli na genialny pomysł opuszczenia drogiego kampingu
Niektórzy wpadli na genialny pomysł opuszczenia drogiego kampingu

Cztery dni spędzone w takiej scenerii, zdecydowanie naładowały akumulatory przed zbliżającym się napiętym czasem na uczelni. Kalamitsi to idealne miejsce, na mocno wydłużony weekend majowy. Polecam.

Marek Kramarczyk