Kontakt

  • Magda

    Hej! Naprawdę świetny blog i fantastyczne przygody! Ja obecnie jestem na Gwadelupie. Ty wciąż na St. Martin? Jak z pracą, udało się? W przyszłym tygodniu muszę się wybrać na St. Barth i mam do Ciebie pytanie: może wiesz coś o jakimś sposobie, żeby dostać się tam drogą wodną? Czy tylko samolot mi zostaje? 🙂
    Serdeczne pozdrowienia! Słońca przesyłać nie muszę, bo na pewno sam masz go pod dostatkiem. 😀
    Magda

    • Hej praca udana i zakończona póki co. Właśnie dotarłem na Martynikę, skąd będę za niedługo płynął przez Atlantyk na Sardynię. Co do Twojego pytania to Jachtostop zawsze działa, ale nie wiem czy masz wystarczająco dużo czasu. Nigdy nie wiesz ile zajmie szukanie, może to być dzień, jak i miesiąc. Nie wiem czy poza jachtami coś kursuje tam z Gwadelupy, bo tam nie byłem. Pozostaje chyba samolot.

      • Magda

        Dzięki i udanych następnych przygód!

  • marcin

    Witam. Przeczytalem pana poradniki na temat wyprach i jachtostopu. Musze przyznac ze dosc fajny sposob wszystko jest opisane i szybko sie zaczytuje. Nie sa to poradniki typu „Dziady” tylko szybkie krotkie streszczenia na konkretny temat. Mieszkam w Holandii. Od niedawna jestem posiadaczem Kleinvaarbewijs I i zamierzam zrobic Kleinvaarbewijs II. Sa to holenderskie uprawnienia do prowadzenia pojazdu plywajacego do 25m. Nie wiem jak w polsce sie nazywa tekie uprawnienie moglbym poszukac w internecie ale na jedno wyjdzie. Od zawsze interesowaly mnie tylko gory i gory nigdy morze ale odkad moje zycie mialo stycznosc z zeglarstwem szybko zaczely sie w mojej glowie rozwijac ambitne plany. Chcialbym nabrac doswiadczenia w zeglastwie. Kiedy gennaker kiedy spinnaker jak poradzic sobie szybko z zaglami i trymowaniem itp dlatego poradnik o jachtostopie i podsumowanie finansowe jachtostopu przeczytalem chyba z 5 albo wiecej razy. Przyznam ze nie slyszalem nigdy wczesniej o jachtostopie ale to dobry sposob na znajomasci i doswiadczenie. Jak podrozowac jachtospopem jak go znalezc to juz wiem z poradnika ale interesuje mnie bardziej sprawa administracyjnal. Opowiada Pan w ciekawy sposob o wszystkim ale przeciez co kazdy wie po europie poruszanie sie to nie problem a skoro mowa juz o podrozy przez swiat jachtem to juz inna sprawa. Wyplywajac z europy musimy przeciez do wiekszosci panstw jako polacy miec wize. Pan nic nie pisze o sprawach wizowych jak to wyglada np po przyplyneciu do puerto rico czy BVI ktore sa jakby nie bylo pod opieka USA a do stanow wizy potrzebujemy. Oczywiscie moge sobie wize wyrobic w polsce ale jest ona wazna rok a po dostaniu sie do USA 3miesiace. Wiem ze do niektorych panstw polacy potrzebuja wizy ale dostaje sie wizy turystuczne bo przylocie na lotnisku czy przyplynieciu do portu ale do niektorych panstw potrzebujemy wizy ktore trzeba niestety wyrobic przed dostaniem sie do danego panstwa a tu zaczynaja sie schody bo nie wiem ile mi przeciez czasu zleci np na kanarach cyz zielonym przyladku a potem na antylach duzych i malych i w momencie dostania sie bo BVI minal juz rok i wiza przepadla. A na niejednej trasie zwiedzimy przeciez niejedno panstwo do ktorego potrzebujemy wizy wiec jak ta sprawa wyglada. Przez internet zalatwiac w momencie zdecydowania sie na dalsza podroz i wybranie kolejnego celu podrozy. Druga sprawa to praca. Wiem ze mozna pracowac u kogos nie mowiac nikomu i zarabiac albo dostawac cos wzamian. Ale np bedac na jamajce chcialbym znalezc prace to potrzevuje przeciez wizy turystycznej z pozwoleniem o prace wiec nie moge podjac pracy tak o sobie bo mi sie chce. Pan polecial samolotem na sint marten i znalazl prace ale czy tam tez nie trzeba pozwolenia? Jak to dziala. Ja imigrujac do holandii musialem wyrobic holenderski NIP i wtedy moglem pracowac wiec czy na sint marten nie trzeba bedzie udac sie do urzebu imigracyjnego czy fiskusa i wyrobic takowy numer? Przeciez trzeba sie rozliczyc z uzyskanych zarobkow itp. Ale bo wszystko idzie pod poduche i nikt nic nie wie. Poruszajac sie jachtem wzamian za prace na pokladzie wykonuje pan umowe o dzielo wiec musi pan sie ztego rozliczyc. Moze zly przyklad bo nie napisze pan w sprawozdaniu ile lan zarobil ale np jakby pan dostawal wzamian za prace transport do wymarzonego celu i 50dolarow na tydzien to juz rozliczyc trzebabylo sie czy nie? Podejmnac prace mozna bez problemu.

    Inna sprawa nie ukrywam ze chcialbtm kupic w przyszlosci swoj wlasny jacht i wten sposob zmniejszyc moje wydatki za posiadanie jachtu ktore wiadomo nie sa male. Ale zalozmy ze na poklad wezme 4jachtostopowiczow ktorzy skladaja sie na zarcie to czy nie musze tych pieniedzy jakosc odprowadzac z podatku czy po prostu ja daje ci transport gratis ale jedzenie sie dorzucamy bo nie bede cie karmil. Co z ubezpieczeniem. Jalbym podrozowal jachtostopem musze miec ubezlieczenie podrozne wykupione to wiem. Moze bardziej obszerny poradnik przedalby sie. Nie moglem wyslac wiadomosci wiec napisalem tutaj. Niejeden napewno ma te same pytania

    • Hej! Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie Pan 🙂 ogólnie w podróży na lądzie i na morzu jakoś tych Panów nie ma. Co do pytań, to zacznijmy od wiz.

      Jeśli chodzi o karaibskie wyspy to wiz mieć nie trzeba. Wyjątkiem są Amerykańskie Wyspy Dziewicze (USVI, BVI czyli te Brytyjskie są osobnym państwem) i Puerto Rico. Tam trzeba posiadać taką samą wizę, jak przy wjeździe do USA. Nie jestem pewien co do Kuby. Natomiast na innych wyspach potrzebne jest pozwolenie na pobyt, które uzyskujemy przy wjeździe. Gdy jesteś na jachcie to nie ma żadnego problemu, ale w przeciwnym razie poproszą Cię o pokazanie biletu powrotnego. Najprościej jest na wyspach francuskich (Martynika, Gwadelupa i połowa Saint Martin), tam jako obywatel EU możesz wjechać na dowód. Trochę o tym pisałem tutaj (http://marekkramarczyk.com/jak-radzic-sobie-z-urzedem-imigracyjnym-na-karaibach/).

      Co do pracy. To jeśli chodzi o jachtostop to raczej taki wolontariat i nigdy nie dostawałem za to pieniędzy. Nie ponosiłem też kosztów. I nie było czego rozliczać. A co do pracy dorywczej na St Martin to ten temat poruszę w przyszłości, jak wrócę do cywilizacji ze stałym łączem. Pamiętaj też, że pozwolenie na pobyt nie jest pozwoleniem na pracę. Przeważnie na pieczątkach w paszporcie jest napisane, że zatrudnienie jest zabronione. Ale jeśli pracujesz na jachcie, to pracujesz w kraju jego zarejestrowania.

      P.S wiadomość też otrzymałem 😉