Gibraltar

Gibraltar, terytorium zależne od Wielkiej Brytanii jest położone na samym słonecznym południu Hiszpanii, tuż obok leży tak bardzo lubiane przez turystów Costa del Sol. Mimo widocznych na każdym kroku angielskich wpływów, ruch drogowy pozostaje prawostronny. Da się zauważyć  jednak kompletną różnicę w mentalności ludzi. Podczas gdy hiszpańskie La Linea budzi się wieczorem do życia, na Gibraltarze jest już angielski spokój. Tak się złożyło, że nie miałem zbyt dużo czasu na jego zwiedzanie. O tym dlaczego dowiecie się z następnego wpisu.

Zaraz po przekroczeniu granicy zobaczyłem pas startowy lotniska. Jedyna droga prowadząca do centrum przechodzi dosłownie przez jego środek.

samolot
Droga zamknięta, samolot leci

Oprócz wizyty w marinach nie zrobiłem nic innego, poza klasyczną wycieczką. Oczywiście odwiedziłem słynną skałę Gibraltar Rock. Zostałem okradziony przez małpę i widziałem tradycyjne angielskie czerwone budki telefoniczne i autobusy, a wojskowe fortyfikacje można zobaczyć na każdym kroku. Wszystko to pokażą zdjęcia.

IMG_0918
Chyba lepiej tutaj nie pytać
IMG_0963
Skała Gibraltaru
IMG_1005
Widok z góry
IMG_0990
Za młodu wyglądają niewinnie
małpa
Gdy dorosną… no cóż, mam nadzieję, że jabłko było smaczne
IMG_0986
Na Gibraltarze małpy czują się bezkarne
IMG_0904
Klasyczna czerwona budka
IMG_0937
I jedno z wielu wojskowych zabudowań

Niestety nie udało mi się zjeść w słynnym Nazareth House, nie poznałem legendarnego kapitana Roy’a ani żadnych innych jachtostopowiczy. Cóż, zawsze jest jakiś powód żeby wrócić na Gibraltar.

Marek Kramarczyk